• Wpisów: 273
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 12:30
  • Licznik odwiedzin: 30 644 / 2317 dni
 
paulas4
 
W nocy gdy już pielęgniarka odeszła a ja wreszcie przestałam płakać nie bez bólu odłączyłam te kabelki siłą i poszłam do Nathaniela . Długo szukałam sali ale gdy wreszcie znalazłam podbiegłam do niego i od nowa moje policzki były zalane morzem łez . Jego twarz była nieruchoma , ciało zimne i sine . Gdy dotknęłam jego dłoni ręce zaczęły mi drżeć . Chciałam tylko żeby się obudził i żeby tego okropnego dnia nie było , by było jak dawniej .
- Charlotte
Rozglądałam się na wszystkie strony ale nie znalazłam osoby która mogła to powiedzieć .
- Charlotte.. - powtórzył głos
- Nathaniel ! - rzuciłam się na niego i zaczęłam go ściska z całej siły
W tym momencie do sali weszła pielęgniarka .
- Co pani tu robi , proszę wracać do siebie - zażądała
- Ale mój chłopak ...on się wybudził - powiedziałam ale ona i tak mnie odciągała
- Wyobraża to sobie pani , zaprowadzę panią do łóżka , jest wiele takich przypadków że jeśli chcemy aby ktoś "zmartwychwstał" to nasza wyobraźnia to wymyśla
Gdy już leżałam na siłę zaprowadzona do łóżka powtarzałam sobie w duchu że to nie moja fanaberia , on naprawdę się obudził . Przez drzwi do sali weszła Alice , zobaczyłam ja pierwszy raz od tego felernego pocałunku . Widziałam ja wcześniej ale nie zwracałam na nią szczególnej uwagi wiedząc przy tym jak potraktowała Mike'a i jaka jest podła .
- Cześć - powiedziała machając ręką w której trzymała kolorową torebkę prezentową
- Co ty tu robisz ? - zapytałam ale nie miałam siły się z nią kłócić
- Kate powiedziała Nicole że miałaś wypadek a Nicole przekazała to mi
- Świetnie mam za siostrę paplę - powiedziałam spoglądając w podłogę
- Jak dobrze że nic ci się nie stało - powiedziała po czym rzuciła mi się na szyję
Mimowolnie ją odepchnęłam po pierwsze , bo uciskała moje biodro które jak lekarze uznali potrzebuje małej "renowacji" a po drugie dlatego że nie rozumiałam po co tu przychodzi czy to że miałam wypadek oznacza że ze wszystkimi się godzę i wszystkim wybaczam .
- A co to jest dzień wybaczania ? - kąsnęłam złośliwie
- No myślałam że jest jakaś szansa żebyśmy no wiesz... znowu były przyjaciółkami
...

Nie możesz dodać komentarza.