• Wpisów: 273
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 12:30
  • Licznik odwiedzin: 31 215 / 2375 dni
 
paulas4
 
Próbowałam przestrzegać "zakazu" Natalie . A jednak coś mnie do niego ciągnęło . Unikałam go wszędzie ... Co może i nie było dobrym pomysłem . Otwierając szafkę po lekcjach zobaczyłam wypadającą kartkę .
"Po lekcjach u mnie.... North 7th Street " . Uznałam to za dziecinny żart ale ja ....po prostu chciałam tam pójść . Nie wiem z jakiego powodu lecz chciałam się z nim spotkać pomimo powszechnej opinii . Wychodząc powiedziałam Nat że muszę jeszcze iść do Mr Chooka naszego zgryźliwego nauczyciela od chemii . Na szczęście uwierzyła . W sumie czemu miałaby mi nie wierzyć . Nie zawiodłam jej... przynajmniej do teraz . Długo szukałam zapisanej ulicy ale w końcu ją znalazłam . On stał jakby przykłuty do ściany .

***

- Przyszłaś ...
- No tak... - Nie wiedziałam co powiedzieć , język miałam zaciśnięty w gardle
- Unikasz mnie
- ....Nie

***

Miałam wrażenie jakby codziennie urywała mi się taśma . Zaspana otworzyłam oczy a nade mną stała Natalie z miną nie wróżącą nic dobrego .
- Gdzie ty byłaś? - zapytała
- Co ja nic nie pamiętam
- Jak zwykle , tylko wiesz że moja mama ma już dość nerwów i nie potrzebowała sobie brać kolejnego na głowę ! - wykrzyczała
- Ja się spotkałam z ....
- Tak z nim i co ja ci mówiłam . Zachowałaś się jak idiotka ... Zrozumiem że nie chciałaś mnie słuchać ale ja wiedziałam że to się tak skończy .
- Ale jak sie skończy
- Ty na prawde nic nie pamietasz .!?
- Nie....
- O 6 rano przyjechalismy z tobą ze szpitala
- Jak to ze szpitala ? - dopytywałam się
- Byłaś upita i brałaś....
- Co ?! Nie ja nigdy bym czegoś takiego nie zrobiła..

Nie możesz dodać komentarza.